o szkole
kursy i szkolenia
gdzie i jak
terminy i ceny
treningi
obozy wspinaczkowe
trekkingi i wyprawy
przewodnictwo tatrzańskie
via ferraty
ekipa
nasi partnerzy
galeria
o mnie kontakt

 Waldek Niemiec
 waldek@kilimanjaro.com.pl
 tel. kom.    0609-055-363
 ul.Zdrojowa 126, Lusina
 30-698 Kraków
 NIP: 679-116-89-85
 nr konta
 BRE SA 88 11402004 0000
 3602 2395 4122    

 

obozy wspinaczkowe - Maroko

  • co się będzie działo ?
  • program
  • terminy i ceny
  • nasze nowe sektory

    Maroko   -   Al-Maghreb al-Aksa   -   "najdalej położona kraina zachodzącego słońca"
    leży na zachodnim krańcu świata arabskiego i muzułmańskiego

    Dla Europejczyków stanowi przedsionek Afryki, dla Afrykanów i Arabów bramę do Europy.

    Konserwatywny naród, zakorzeniony w islamie i feudalizmie ściera się ze współczesnością. W średniowiecznych labiryntach uliczek Marrakeszu czy Fezu napotkasz zaklinaczy wężów i sprzedawców telefonów komórkowych.

    Miejsca święte, oazy spokoju, interesujące zabytki, piękne krajobrazy i otwarci ludzie. Arabowie i Berberowie. Góry Rif, Atlasu, Dżebel Sarhro i Antyatlasu, doliny Draa, Dades i Ziz, wydmy Sahary, lasy cedrowe i plaże Atlantyku.

    Wśród poszarpanych szczytów i głębokich wąwozów leżą żyzne doliny zamieszkane przez dumnych i gościnnych Berberów.

    A pomiędzy nimi wąwóz Todra.

    co się będzie działo ?

    Wylecimy rano z Polski, najszybciej jak się da wylądujemy bezpośrednio w Marrakeszu.

    Ta "stolica południowego Maroka" jest bardziej afrykańska niż kosmopolityczna Casablanca, bardziej marokańska niż sterylny Rabat i bardziej berberyjska niż stateczny Fez. Wieczór mamy dla siebie i warto go spędzić na placu Dżemaa el-Fna. Stoiskami, kramy, gwar, ruch, ożywiona atmosfera, powietrze przesycone orientalnymi aromatami. Żonglerzy, zaklinacze węży, gawędziarze, kuglarze, akrobaci i nieszkodliwi szaleńcy. To marokański mikrokosmos.

    Nocujemy w hotelu w Marrakeszu i rano wsiadamy do autobusu do Tinerhir. Już jesteśmy blisko celu. Jeszcze tylko podróż taksówką do końca doliny pełnej gajów palmowych i berberyjskich wiosek i otwiera się przed nami nasz cel: wąwóz Todra. To przełom krystalicznie czystej rzeki o tej samej nazwie oddzielający Atlas Wysoki od Dżebel Sarhro. Pionowe, pomarańczowo-czerwone wapienne ściany o wysokości 300m, w najwęższym miejscu schodzą się na szerokość 10m.

    Tu, przez prawie 2 tygodnie będziemy mieszkać i przede wszystkim wspinać się. Ściany ciągną się przez całą długość wąwozu, po obu jego stronach. Długość dróg waha się od 15m skałek do 300m ścian. Trudności od zwykłych "czwórek" do solidnego francuskiego 8c. Bardzo dużo dróg "piątkowych" i w przedziale 6a - 7a. Raczej rzadko będziemy mogli spotkać drogi siłowe: w Todrze przeważa wspinanie techniczne. Na ogół skała oferuje tu dobre chwyty, na szczęście nie znajdziemy zbyt wielu "piciaków" czy "podkrakowskiego mydła"". Jedynym problem może być ostrość skały, po kilku dniach paluszki bolą ... Większość dróg jest ubezpieczona komfortowo, ale amatorzy wspinania w dużych ścianach na własnej protekcji znajdą tu też sporo ciekawych rozwiązań. Nie mówiąc już o eksploratorach: możliwości poprowadzenia własnych dróg, obojętne czy na małych czy dużych ścianach są prawie nieograniczone.

    Wąwóz Todra w części wspinaczkowej zaczyna się od kilkuwyciągowego sektora Playa Mansour leżącego dokładnie naprzeciw pierwszego hotelu, właśnie Mansour. W miarę zagłębiania się w wąwóz, po prawej stronie mamy sektor wielowyciągowy: Pilier des Couchants. W środku wąwozu przykleiły się do ścian dwa hoteliki: Les Roches i Yasmina. Przed i za hotelami rozciągają się wysokie sektory: Hollandaise i De Meuk. Na zakolu Todry mamy sektor Jardins z łatwymi, krótkimi i długimi drogami, a dalej krótki, ale wymagający sektor Can Gullich i tuż obok Trainee Blanche.

    Następnie ściana z długimi drogami: Poissons Sacres, gdzie nasza krakowska ekipa poprowadziła nową, trudną drogę No Pasaran (7b). PO drodze jest jeszcze sektor z króciutkimi drogami El Chaos. Ostatni wspinaczkowy sektor to Petit Gorge, gdzie poprowadzono pierwsze drogi w Todrze, z prawej strony przewieszony i trudny, z lewej sporo łatwiejszych dróg.

    Niezależnie od istniejących dróg i sektorów możecie poprowadzić niezliczoną ilość dróg własnych. Łatwych lub trudnych. Długich lub krótkich. Na co będziecie mieć ochotę. No i oczywiście siłę.

    Palce normalnego człowieka zazwyczaj nie wytrzymują codziennego, intensywnego wspinania przez 12 dni. Po pewnym czasie domagają się odpoczynku. Będziemy mieszkali pomiędzy olbrzymimi masywami górskimi: Atlasem Wysokim i Dżebel Sarhro, całkiem niedaleko od Sahary. Warto wykorzystać nasze położenie i zrobić krótką, poza programową wycieczkę.

    Np. do Merzouga, na Erg Chebbi, czyli 300-metrowe wydmy. Lub w masyw Dżebel Sirua i Dżebel Sarhro, dla białych dostępny właściwie tylko zimą, ze względu na węże i skorpiony. Albo po prostu wynająć jeepa i wybrać się na wyrypę na saharyjskie pogranicze południowego Maroka i Algierii.

    W sobotę, niestety przyjdzie czas na powrót. A w niedzielę wylądujemy w zimnej o tej porze roku Polsce.

    program

    • 1. poranny lot do Maroka, ew. przejazd do Marrakeszu, wieczór i nocleg w mieście
    • 2. przejazd autobusem z Marrakeszu do Tinerhir i taksówką do wąwozu Todra
    • 3. wspinanie
    • 4. wspinanie
    • 5. wspinanie
    • 6. wspinanie
    • 7. wspinanie
    • 8. wspinanie
    • 9. wspinanie
    • 10. wspinanie
    • 11. wspinanie
    • 12. wspinanie
    • 13. wspinanie
    • 14. wspinanie
    • 15. powrót
    • 16. przelot do Polski

    na wasze życzenie możemy zrezygnować z któregoś dnia wspinaczkowego i wybrać się na fakultatywną wycieczkę:

    • Merzouga, Erg Chebbi (wydmy)
    • Dżebel Sirua i Dżebel Sarhro
    • trekking po Saharze (południowe Maroko / Algieria)
    • inne

    terminy i ceny

    • 15 - 30 stycznia 2011
    • 12 - 27 lutego 2011
    • 12 - 27 marca 2011
    • 31 paĽdziernika - 15 listopada 2011

    cena:   2.900 zł

    Cena obejmuje:

    • przelot do Maroka tam i z powrotem
    • przejazd na trasie Tinerhir i z powrotem
    • przejazd taksówką lub furgonem z Tinerhir do Todry i z powrotem
    • noclegi wg programu
    • ubezpieczenie
    • opiekę pilota - instruktora
    • wspinanie "do bólu"

    Cena nie obejmuje:

    • wyżywienia (ok. 5-10 € dziennie)
    • napiwków
    • wydatków natury osobistej


    nasze nowe sektory

    - Jedziesz z nami do Todry w listopadzie? Tu zimno i leje, tam ciepło i słoneczko, szorstka skała, tanio i w ogóle.
    - Nie, za kiepski jestem. W Todrze same trudne drogi...

    O tym, że w Todrze da się wspinać w miłych warunkach całą jesień, zimę i wiosnę a skała na szczęście w niczym nie przypomina naszej „polerki doskonałej” nikt nie dyskutuje. Natomiast, jeżeli chodzi o istnienie wyłącznie trudnych dróg to po pierwsze: nie prawda. Jest na razie ze 30 dróg w przedziale 5a – 5c. po drugie: postanowiliśmy zmienić tą opinię.

    My to znaczy Wojtek Szymendera, Maciek Długosz (obaj stanowią „twardy rdzeń” skałkowej części Szkoły Wspinania Kilimanjaro) i ja.. W listopadzie wybraliśmy się kolejny już raz do Todry. Tym razem z wiertarką, prawie 200 spitami i sprzętem oraz z zamiarem poprowadzenia i obicia nowych dróg. Ale, w odróżnieniu od większości eksplorerów (pokłony dla śp. Skwirka), interesowały nas wyłącznie niskie cyferki. Chcieliśmy przygotować jak najwięcej dróg w przedziale 4 do 6a, ze sporą ilością własnej asekuracji, ale przy tym absolutnie bezpiecznych. Dróg dostępnych dla początkujących wspinaczy. Przy okazji kierował nami partykularny interes:, ponieważ prowadzimy tam kursy skałkowe to potrzebowaliśmy dużej ilości bardzo łatwych dróg, niektórych na własnej asekuracji. Do tej pory takowych w Todrze nie było. A teraz są i będzie ich przybywało z każdym rokiem...

    sektory:

    Kilimanjaro left
    100m na prawo od „Petit Gorge left”, wszystkie drogi zakończone stanowiskami zjazdowymi

    1. Królewna Pizdolina 4b 35m 14 spitów
    2. Długa rysa 4c 35m 8 spitów + friendy
    3. Porucznik Borewicz 5a 33m 13 spitów
    4. Szczerbata Ziuta 5b 33m 12 spitów
    5. Zjazd na ręcznym 5a 30m 11 spitów
    6. Trollownia 5a 30m 10 spitów
    7. My name is Zajebiście 4a 30m 9 spitów
    8. Fack Allister 4a 30m 9 spitów
    9. Kolka w Atlasie 5a 30m 9 spitów
    10. Asia to go 5c 27m 8 spitów
    11. Pożegnanie ze skórą 6a 27m 8 spitów

    Kilimanjaro left

    Kilimanjaro left

    Kilimanjaro left

    Baby room
    zaczyna się 10m na lewo od Regression wszystkie drogi poza I.V.Bucefał kończą się stanowiskami zjazdowymi

    1. Muchozolówka 4b 27m 6 spitów + friendy
    2. Sraki 3 4c 27m 7 spitów
    obie drogi mają wspólny drugi wyciąg, 4a, 45m, 1 spit + friendy, górne stanowisko na własnej
    3. Bobik de Luxe 4a 30m 6 spitów + friendy
    4. Bobik Adventure 3 30m 4 spity + friendy
    5. I.V.Bucefał 2 30m+40m (dwa wyciągi) 3 spity +friendy

    Kilimanjaro left

    Kilimanjaro left

    specjalne podziękowania dla firmy Sudetica Verticalia za wsparcie sprzętowe w formie spitów i plakietek:
    Fixe

    powrót obozy wspinaczkowe

powrót na początek



 
obozy wspinaczkowe Maroko Todra, Maroko marokański chłopiec wspinanie w Todrze, Maroko